Reklama


Fotografia kulinarna – na dobry początek :)

Zakładając, że obiekt do fotografowania już macie, to trzeba go jakoś wyeksponować.

Na początek spokojnie nada się do tego zwykły stół, ale z czasem zapragniecie urozmaicenia 🙂

Najtańszym i przy tym bardzo różnorodnym źródłem będą przeróżne tkaniny i obrusy. Obrusy, jak wiadomo, do super tanich nie należą. Zresztą ile można ich posiadać 😉 Ja kupuję na allegro tzw. „tłuste ćwiartki” – kawałki różnorodnych materiałów (przeważnie o wielkości około pól metra kwadratowego), są nieduże, więc nie zajmują dużo miejsca, a można je kupić w najróżniejszych wzorach i kolorach 🙂

fotografia kulinarna wstęp_5

Oprócz materiałów możecie przejść się do marketu budowlanego i kupić tam kilka desek (np. sosnowych), zbić je i pomalować (w tym przypadku możecie pomalować deski z dwóch stron na różne kolory). Do malowania desek polecam wodne farby akrylowe – nie mają zapachu i bardzo szybko wysychają – przydatne cechy w domu, w którym biegają małe dzieci 🙂

Oprócz desek możecie też kupić ładne panele podłogowe – wystarczą 2-3 panele – patrzcie tylko, aby powierzchnia paneli nie była błyszcząca, bo wtedy będzie mieli rozbłyski na zdjęciach.

Trzeci sposób na deskowe tła, to półki do szaf, taka półka kosztuje około 20 zł (zależnie od rodzaju drzewa) – nie trzeba jej zbijać, tyle, że będzie dość wąska (ale można znaleźć takie do głębszych szaf), półkę też możecie pomalować na różne kolory.

Osobiście polecam pomalowanie jednej strony białą farbą – zdjęcia potraw bardzo ładnie wychodzą na białym tle i sama bardzo często z takiego korzystam.

fotografia kulinarna wstęp_9

Tutaj mój przykładowy „plan zdjęciowy” – jako „ściana” zbite deski pomalowane na biało, blat to panele podłogowe i oczywiście „domowa” blenda.

Jak widzicie – raptem kilka zakupów, a już macie różne tła do zdjęć 🙂

Teraz coś, co kochają chyba wszystkie kobiety, które jak sroki kolekcjonują śliczne cudeńka 🙂

Miski, miseczki, talerzyki, filiżanki, kubki, patery, sztućce i cały ten kram 🙂

fotografia kulinarna wstęp_4

Nazbierała mi się tego całkiem niezła kolekcja i wolę nie liczyć ile to wszystko kosztowało. Trudno się jednak obyć bez nich, bo potrafią zdziałać cuda.

Swoje „skorupy” zdobywam przede wszystkim na wyprzedażach – można upolować istne cudeńka za małe pieniądze 🙂

Często zaglądam do internetowego sklepu Westwing – czasami to choruję od samego oglądania pięknych naczyń i dekoracji (tak wiem, jestem uzależniona, ale dobrze mi z tym ;)).

westwing2

westwing

kampania-vivo-villeroy-boch-4421-25521-md

westwing_3

Fajne okazje można trafić na sezonowych wyprzedażach w sklepach Home & You, czasami wypatrzę coś ciekawego w Duce.

Ogólnie rzecz biorąc – 99 % procent moich zakupów robię w internecie (pracując zawodowo, opiekując się dwójką dzieciaków w wieku wczesnoszkolnym, mężem i dwoma kotami, dbając aby dom nie obrócił się w perzynę i prowadząc „w międzyczasie” bloga, nie mam czasu na bieganie po sklepach).

Polecam sklepy: Westwing, Home&You, Red Mug, allegro.pl.

Ogólnie przeglądam kilka sklepów „z duperelkami” jak je nazywam, ale zwykle tylko oglądam i wychodzę, bo uważam, że jest za drogo 🙁

Czytaj dalej na następnej stronie 🙂

Related Post

Reklama

  • Witam,
    Będę tu częściej zaglądać! Moje zdjęcia wciąż pozostawiają wieeele do życzenia, a mam świadomość tego, że „jemy” oczami. Ze statywu głównie korzystałam przy filmowaniu prac florystycznych i ich późniejszym fotografowaniu , ale wygląda na to, że muszę mieć go zawsze wystawionego i pod ręką, również przy zdjęciach kulinarnych. Mam ten sam kłopot co u Ciebie, ręka zadrży w złym momencie:-(, i to moje światło, ostrość … koszmar.
    Super, że teraz będę miała gdzie się uczyć.
    Dziękuję i pozdrawiam,
    UPBarbary

    • Cześć, miło mi, że mój wpis chociaż troszkę Ci pomógł 🙂 u mnie statyw coraz częściej jest podstawą przy robieniu zdjęć 🙂 Trening czyni mistrza, więc na pewno Twoje zdjęcia też będą coraz lepsze 🙂 Życzę wytrwałości, pozdrawiam, Beata

  • Bardzo dziękuję za ten wpis. Pracę domową wykonałam z pomocą męża. Blenda, tło, stół. Mam już wszystko dokładnie według instruktarzu 🙂 Niestety mam tylko stary aparat cyfrowy i nie mam statywu ani obiektywu 🙁
    Na szczęście odkryłam w tym 10 – letnim, cyfrowym sprzęcie, że ma tryb manualny. Opanowanie tego to dla mnie czarna magia, ale już wiem, że to to jest i po co. Tylko jeszcze efekty uzyskuję mizerne. 🙂
    Mimo to muszę się pochwalić zdjęciami i podziękować. Bo mimo kiepskiego fotografa przynajmniej stolik i tło są ładne 🙂
    Dwa zdjęcia na blogu: lody i polędwiczka zrobiłam po odrobieniu pracy domowej. Wiem, że technicznie to kiszka, ale postępy są. Zdjęcie mięsa: polędwiczka w sosie pomidorowym z postu z czerwca podmieniłam, bo na nie nie mogłam patrzeć. Lody to bieżący wpis.

    DZIĘKUJĘ!!!!!

    http://smakmojegodomu.blogspot.com/2015/08/lody-smietankowe.html
    http://smakmojegodomu.blogspot.com/2015/06/poledwiczki-w-pikantnym-sosie_7.html

    i na poprawę humoru moja pierwsza zmorowata twórczość:

    http://smakmojegodomu.blogspot.com/2015/05/smazone-szparagi.html

    Z pozdrowieniami
    Agnieszka 🙂

    • Cześć Agnieszka, bardzo się cieszę, że mój wpis się przydał i skorzystałaś z moich pomysłów na różne tła 🙂 Od razu poczułam się super, wiedząc, że komuś pomogłam 🙂 Trenuj zdjęcia w trybie manualnym, a zobaczysz, że Twoje zdjęcia będą Ci się coraz bardziej podobały. Myślę, że jesteś na dobrej drodze (obejrzałam Twoje zdjęcia) i z każdym zdjęciem będziesz coraz bardziej zadowolona 🙂 Pozdrawiam Cię serdecznie i zapraszam do czytania kolejnych wpisów o fotografii 🙂 Beata

  • Pingback: Fotografia kulinarna - światło - Wypieki Beaty - przepisy i zdjęcia()

  • Kaśka

    Bardzo przydatny wpis! Super, ze na niego trafilam!

  • Adrianna

    Super wpis i to że się dzielić wiedzą 🙂
    Dziękuję

%d bloggers like this: