Ciasto pomarańczowe z imbirem
Drink bombardino

Okres karnawału i kończący go Tłusty Czwartek rządzą się swoimi prawami i liczenie kalorii jest wtedy zabronione 😉

Dlatego dziś zachęcam Was do przygotowania rewelacyjnych włoskich ptysiów smażonych w głębokim tłuszczu – frittelle di Carnevale.

Oryginalnie do ciasta dodawane są rodzynki, w innych wersjach ptysie nadziewane są kremem.

Ja zrobiłam w domu właśnie taką wersję nadziewaną kremem 🙂

Ciasto przygotowujemy jak normalnie ciasto ptysiowe, a potem smażymy je bardzo małymi porcjami (ptysie bardzo mocno rosną).

Ostudzone ptysie nadziewamy kremem, posypujemy cukrem pudrem i deser gotowy.

Jeśli jednak obawiacie się tego całego smażenia i jego wpływu na stan bioder, to możecie ptysie upiec w piekarniku (tutaj znajdziecie sposób pieczenia).

Dodam jeszcze jedno – frittelle najbardziej smakowały mi następnego dnia, kiedy ciasto zmiękło pod wpływem kremu – wtedy całość wręcz rozpływała się w ustach 🙂

 

frittelle_5

frittelle_2

ptysie smażone

włoskie pączki

Frittelle di Carnevale, czyli włoskie przysmaki
 
Autor:
Składniki
ciasto:
  • 250 ml wody
  • 50 g masła
  • szczypta soli
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • ¾ łyżeczki proszku do pieczenia
  • 4 jajka (użyłam L)
krem:
  • 2 żółtka z dużych jajek
  • 1 całe duże jajko
  • 125 g cukru
  • 65 g mąki pszennej
  • 500 ml mleka
  • ewentualnie aromat - ja dodałam kilka kropel olejku migdałowego do mleka
  • opcjonalnie 1-2 łyżki amaretto (albo innego likieru)
dodatkowo:
  • tłuszcz do smażenia
  • cukier puder do oprószenia
Wykonanie
ciasto:
  1. Zagotuj wodę z masłem i solą (do momentu aż całe masło się rozpuści).
  2. Dodaj powoli mąkę i energicznie mieszaj, aż całość się dobrze połączy.
  3. Odstaw garnek z ciastem do wystudzenia.
  4. Do chłodnego ciasta dodaj pojedynczo jajka i miksuj, aż się dobrze połączą, na koniec dodaj proszek do pieczenia.
krem:
  1. Mleko zagrzej.
  2. Żółtka i jajko ubij z cukrem na puszystą gęstą masę.
  3. Dodaj mąkę do jajek i wymieszaj.
  4. Masę jajeczną zalej gorącym mlekiem i dokładnie wymieszaj.
  5. Przelej całość do garnka i gotuj, aż masa zgęstnieje.
  6. Gotowy, jeszcze gorący, krem przykryj kawałkiem foli spożywczej, tak aby folia dotykała kremu (zapobiegnie to powstaniu na nim twardej skorupki).
  7. Odstaw krem do wystudzenia.
  8. Do chłodnego kremu możesz dodać odrobinę ulubionego likieru.
wykończenie:
  1. W rondelku do szerokim dnie rozgrzej mocno tłuszcz (możesz wlać do niego kieliszek spirytusu albo wódki - zapobiegnie to nadmiernemu wchłanianiu tłuszczu przez ptysie).
  2. Małą łyżeczką nakładaj nieduże porcje ciasta (ptysie sporo urosną).
  3. Smaż aż będą rumiane (ptysie same się obracają w rondelku :)).
  4. Gotowe ptysie odsącz na ręczniku papierowym, a gdy przestygną nadziej za pomocą szprycy cukierniczej kremem.
  5. Na koniec posyp cukrem pudrem.
Notatki
Jeśli nie masz szprycy cukierniczej, to możesz wykorzystać woreczek z założoną tylką. Ostatecznie możesz rozciąć lekko ptysie i nadziać je łyżeczką 🙂

 

Przepis znalazłam tutaj, ale podaję z moimi zmianami.

Poniżej jeszcze zdjęcie i filmik z pieczenia 🙂

ptysie

Ciasto pomarańczowe z imbirem
Drink bombardino

Related Post