Reklama


Muffinki czekoladowe

Muffinki czekoladowe

Upiekłam wczoraj swoje ulubione muffinki czekoladowe czyli babeczki – z pysznej gorzkiej czekolady.

Już samo ich robienie jest przyjemnością, a jedzenie to istna poezja 🙂

Te babeczki są uzależniające 🙂

Duża ilość czekolady i masła nadaje im nieziemsko aksamitną konsystencję, te babeczki się po prostu rozpuszczają w buzi.

Ta masa czekoladowa jest bardzo podatna na aromatyzowanie – ja osobiście najbardziej lubię je z dodatkiem aromatu pomarańczowego, świetnie sprawdzi się aromat migdałowy lub mielone migdały, możecie dodać skórkę startą z cytryny lub limonki, albo wsypać chili w proszku (wypróbowałam i babeczki są bombowe :)).

Przepis powędrował już do wielu moich znajomych i wszyscy je uwielbiają.

Nie wierzysz mi? Sam spróbuj 🙂

Z podanej porcji wychodzi około 16 babeczek.

babeczka czekoladowa muffinka

czekoladowa babeczka mufinka

babeczka czekoladowa

muffinki czekoladowe przepyszna babeczka czekoladowa muffin

Ponieważ przepis ten był pierwszym który pojawił się na blogu mam do niego specjalny sentyment.

Zdjęcia powyżej zostały zrobione przy okazji powtarzania wypieków.

Chcąc pamiętać jak kiedyś wyglądały moje zdjęcia i móc cieszyć się z postępów, zostawiam również pierwsze zdjęcie które tutaj trafiło :).

czekoladowe muffinki

Muffinki mocno czekoladowe 🙂
 
Autor:
Ilość: ok 16 sztuk
Składniki
  • 4 jajka
  • 100 g cukru
  • 150 g gorzkiej dobrej czekolady
  • 100 g masła
  • 2 czubate łyżki mąki
Wykonanie
  1. Czekoladę połamać na kawałki i rozpuścić razem z masłem (można w kąpieli wodnej, lub w mikrofalówce - to według mnie najszybszy sposób 🙂 ja ustawiam mikrofalówkę na około 1,5 minuty i czekolada rozpuszcza się idealnie :)).
  2. Jajka ubić z cukrem na puszystą masę, dodać przestudzoną czekoladę i mąkę.
  3. Teraz można dodać jakiś aromat - osobiście uwielbiam pomarańczowy, ale pyszne są też z chilli 🙂
  4. Masę nakładamy do przygotowanych foremek/papilotek i pieczemy około 10-13 minut w 220 stopniach (ja wolę piec na termoobiegu i wtedy ustawiam temperaturę 200 stopni).

Related Post

Reklama

  • eva

    piekłam te mufinki z przepisu Beaty wyszły super 🙂 gorąco polecam, palce lizać 🙂

  • Pingback: Babeczkowe pandy « Wypieki Beaty()

  • OLA

    a ile z tego przepisu wychodzi babeczek?

    • Zależy to trochę od wielkości jajek, ale najczęściej około 14 sztuk.

  • Pingback: Różyczkowy bukiet « Wypieki Beaty()

  • Pingback: Torcik mocno czekoladowy « Wypieki Beaty Wypieki Beaty()

  • Kasia

    Najbardziej z jesienią kojarzą mi się babeczki mocno czekoladowe, które znalazłam na Twoim blogu. 🙂
    Jedyną rzecz, jaką w nich nieco zmodyfikowałam jest dekoracja, która stanowi wykończenie tego deseru – w mojej wersji jest to bita śmietana z odrobiną domowego ekstraktu z wanilii i cukru pudru oraz dekoracje z czekolady, które wykonałam własnoręcznie z utemperowanej czekolady, zarówno gorzkiej jak i mlecznej.
    Dlaczego właśnie ten deser? Jesień to taki okres, kiedy potrzebujemy dużo endorfin. Na dworzu coraz zimniej, jesienna szaruga i plucha daje się we znaki, słońce nie dostarcza nam już tyle energii co latem czy wiosną, a najlepszym i wręcz idealnym według mnie składnikiem na poprawienie sobie humoru w smutne, jesienne dni jest właśnie czekolada. Jest też drugi powód. 🙂 Większość mojej rodziny i znajomych, w tym również ja, obchodzimy urodziny bądź imieniny właśnie w okresie jesiennym, zwłaszcza teraz, w listopadzie. Dlatego jest to idealny czas by zrobić swoim bliskim oraz sobie przyjemność w postaci tych przepysznych, mocno czekoladowych babeczek. 🙂 Ponieważ uwielbiam piec i często piekę różnego rodzaju wypieki swoim bliskim a ostatnio moja przyjaciółka (która jest wprost czekoladoholiczką, podobnie jak ja) obchodziła swoje 25-te urodziny, dokładnie 3 dni temu, postanowiłam wykonać ten smakowity deser na jej urodzinowe przyjęcie. Postanowiłam także, że wykonam własnoręcznie ozdoby czekoladowe i udało się! Dziękuję za inspirację. Wszyscy się nimi zajadali. Te przepyszne babeczki mają jednak pewną wadę…

    …zdecydowanie za szybko znikają z patery… 😉

  • Basia

    Witam,
    mam pytanie odnośnie aromatu. Ile należy go dodać aby nie przesadzić. Wlać całą buteleczkę czy tylko kilka kropli?
    Pozdrawiam

    • Zdecydowanie kilka kropel. Ciasto możesz spróbować i jeżeli za mało to dolać jeszcze troszkę. Lepiej jest dać za mało niż za dużo

  • Pingback: Brownie z nutellą - Wypieki Beaty - przepisy i zdjęcia()

  • Pingback: Torcik czekoladowo-orzechowy - Wypieki Beaty - przepisy i zdjęcia()

%d bloggers like this: