Burek przepis idealny 🙂
Tort z Kotem Protem

Zastanawiacie się zapewne o co chodzi. Blog wygląda tak jak wyglądał, żadnych niecenzuralnych treści nie ma. Ciężko tez oczekiwać po blogu kulinarnym „przepisu na włamanie” 🙂

Dzisiaj tytuł podchwytliwy bo chociaż do włamania faktycznie nie doszło 🙂 to jednak nie właścicielka do Was pisze. Co więcej, zapewne jest równie zaskoczona jak i Wy. No cóż, punkt dla mnie 🙂

Dzisiaj uraczę Was przepisem na wyborne pralinki, przez niektórych zwanych truflami.

Przepis jest w miarę standardowy i podstawa zaczerpnięta z tej strony. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie zmienił go chociaż trochę, gdyż sam z siebie wyglądał dość biednie (przyznam się szczerze, że głównie skusiło mnie to Amaretto 🙂 )

Tak o to urodziły się Pralinki Orzechowe

IMG_0184

IMG_0191

IMG_0195

IMG_0200

 

Pralinki czekoladowo-orzechowe
 
Autor:
Składniki
  • 25 g śmietanki 30%
  • 20 g miodu
  • 200 g czekolady mlecznej
  • 25 g czekolady gorzkiej
  • 35 g Amaretto
  • 35 g masła
  • 50 g orzechów laskowych
  • 50 g herbatników lub innych ciasteczek
  • kakao
  • cukier puder
Wykonanie
  1. Orzechy należy uprażyć. Najłatwiej wykonać to na patelni smażąc je bez tłuszczu przez parę minut. Po ostygnięciu orzechów należy z nich zdjąć skórkę - powinna lekko odchodzić. Oczyszczone orzechy oraz herbatniki mielimy w malakserze albo rozdrabniamy innym dowolnym sposobem.
  2. Miód rozpuszczamy w śmietance - pomaga podgrzanie :). Czekolady z masłem rozpuszczamy razem w kąpieli wodnej lub w mikrofalówce. Dodajemy miód ze śmietaną i dokładnie mieszamy. Na koniec, gdy masa będzie jednolita dolewamy likier Amaretto, orzechy i ciasteczka. Odstawiamy do lodówki na parę godzin. Gdy masa stwardnieje dzielimy na małe porcje łyżeczką i formujemy z nich kulki. Aby masa się nie kleiła do rąk można palce zwilżać zimną wodą. Tak przygotowane kuleczki obtaczamy w kakao albo cukrze pudrze.

 

Została jeszcze tylko jedna kwestia do wyjaśnienia.

Dlaczego facet pakuje swoje brudne ręce (umyłem przed robieniem pralinek :P) do bloga swojej żony i to bez jej wiedzy. Tak się składa, że dzisiaj 10 Maja obchodzi ona swoje urodziny i ten wpis wraz z pralinkami czekającymi w lodówce są dla niej prezentem.

Wobec powyższego droga Żono, życzę Ci dużo słońca, samych przyjemnych dni, radości z życia i dalszego uszczęśliwiania czytelników wyśmienitymi, sprawdzonymi przepisami oraz wspaniałymi zdjęciami.

Chociaż nie, tego ostatniego to sobie (jako zjadaczowi) oraz Wam drodzy czytelnicy życzę.

Bartosz

 

Burek przepis idealny 🙂
Tort z Kotem Protem

Related Post