Urodzinowy tort egipski
Składniki
Przygotowanie
Białka zmiksuj lekko aby się spieniły, dodaj w trakcie cukier i miksuj razem aż białka będą białe i bardzo gęste.
Do ubitych białek dodaj zmielone orzechy laskowe wymieszane z mąkę i delikatnie wymieszaj łopatką.
Foremki wyłóż na dnie papierem do pieczenia, boki zostaw puste.
Podziel ciasto na trzy mniej więcej równe porcje i przełóż je do foremek, wyrównaj powierzchnię.
Piecz blaty w piekarniku rozgrzanym do 170 stopni (termoobieg) przez mniej więcej 15 minut.
Po upieczeniu wyjmij foremki i ostudź ciasta.
Jeśli nie masz trzech foremek, to piecz blaty pojedynczo - na każdy blat ubij 2 białka z 2 łyżkami cukru, dodaj do nich pół łyżki mąki i 40 g orzechów.
Żółtka, cukier, cukier waniliowy i mąkę umieść w garnku, dodaj część mleka i rozmieszaj trzepaczką lub mikserem, tak aby nie było grudek z mąki.
Dodaj resztę mleka, dokładnie wymieszaj i zagotuj. Gotuj ciągle mieszając, aż masa zgęstnieje.
Gotowy budyń przykryj z wierzchu folią spożywczą i odstaw do wystudzenia w temperaturze pokojowej.
Miękkie masło zmiksuj mikserem na wysokich obrotach - miksuj 5-10 minut - aż masło będzie bardzo jasne i puszyste.
Wtedy zacznij dodawać po łyżce ostudzony budyń i miksuj do połączenia.
Z gotowego kremu odłóż kilka łyżek kremu (będzie do wykorzystania na boki tortu).
Do rondelka o grubym dnie wsyp cukier i zagnij go podgrzewać na średnim ogniu.
Cukier zacznie się topić, część zacznie się zbijać w grudki - ja wtedy zwykle zaczynam mieszać cukier (należę do osób, które mieszają cukier na karmel :)) najlepiej mieszać cukier silikonową łopatką - uważajcie bo cukier jest bardzo gorący!
Karmel jest gotowy gdy cały cukier się rozpuści i ma kolor bursztynowy - jeśli zrobi się ciemno brązowy, to znaczy że się spalił i jest gorzki - taki karmel należy wylać, bo się nie nadaje!
Gotowy karmel wylej na dużą blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i rozsmaruj po nim.
Gdy karmel zastygnie połamcie go na mniejsze kawałki - można go potłuc np. tłuczkiem do mięsa albo wałkiem.
Orzechy do kremu powinny być uprażone - możecie kupić gotowe orzechy prażone. Jeśli macie zwykłe, to przełóżcie je na blachę od piekarnika i pieczcie w 180 stopniach (góra/dół) przez około 10 minut.
Po tym czasie wyjmijcie orzechy i przełóżcie na ściereczkę albo ręczniki papierowe i pocierajcie dynamicznie, aby pozbyć się skórek.
Orzechy studzicie, a potem siekacie nożem.
Zimną śmietanę kremówkę miksujemy z cukrem pudrem, aż będzie mocno ubita i gęsta.
Do ubitej śmietany dodajemy posiekane ostudzone orzechy oraz połamany na kawałki karmel (ja odłożyłam kilka większych kawałków karmelu do dekoracji) i delikatnie mieszamy.
Na talerzu albo paterze umieszczamy jeden blat ciasta i zapinamy na nim obręcz tortownicy.
Nakładamy na niego 1/3 kremu budyniowego i rozprowadzamy równą warstwą.
Na krem budyniowy nakładamy 1/3 kremu śmietankowego z orzechami i karmelem.
Układamy drugi blat i kremy.
Układamy trzeci blat i kremy.
Chowamy tort do lodówki do schłodzenia na kilka godzin - a najlepiej na całą noc.
Po schłodzeniu ostrożnie zdejmujemy z tortu rant foremki.
Nakładamy na boki tortu odłożony krem budyniowy i wyrównujemy szpatułką lub łopatką.
Posypujemy boki i wierzch tortu drobno posiekanymi orzechami laskowymi - mogą też być płatki migdałów.
Na wierzchu możemy ułożyć lub wbić odłożone kawałki połamanego karmelu.
Ja robiłam tort w większej foremce - blaty były więc nieco niższe.



































