Tort rajska plaża

 

tort rajska plaża

 

Taki oto torcik przygotowałam dla mojej córki na 11 urodziny.

Ostatnio na pinterest pojawiło się mnóstwo tortów w tym stylu i się w nich zakochałam 🙂

Stwierdziłam, że będzie idealny dla Weroniki.

A że ona ma straszną zajawkę na flamingi postawiłam na rajską plażę – z delikatnym piaskiem, flamingami i palmami.

Nie podam wam dokładnego przepisu, bo to co w środku zależy już tylko od was, ale napiszę co i jak mniej więcej robiłam 😀

Ja upiekłam biszkopt z 5 jajek w foremce o średnicy 21 cm – wyszedł mi tak wysoki, że przekroiłam go na 4 blaty.

Przygotowałam krem malinowy – maliny zmiksowałam i wymieszałam z galaretką malinową rozpuszczoną w 200 ml gorącej wody.

Ostudzoną galaretkę dodałam do kremu ze śmietany kremówki i serka mascarpone.

Biszkopt przełożyłam kremem i schowałam do lodówki na kilka godzin do stężenia.

Potem odcięłam część tortu i ułożyłam ją na wierzchu.

Cały tort obłożyłam kremem z masła zmiksowanego z kajmakiem.

Na tort nałożyłam wysoki rant.

Dwie galaretki – jedną przezroczystą, a jedną niebieską rozpuściłam w 600 ml gorącej wody i odstawiłam, aż zacznie tężeć. Gdy już była dość gęsta ostrożnie przelałam ją na tort tworząc „ocean”.

Wtedy też powkładałam różne morskie żyjątka z żelków.

Reszta opisu pod zdjęciami 🙂

 

tort ocean i plaża tort z flamingami
 

tort urodzinowy dla dziewczynki tort z galaretką
 

Gdy galaretka już porządnie stężała ogrzałam boki rantu suszarką i ostrożnie go zdjęłam.

Biszkopciki drobno zmiksowałam i obsypałam nimi boki ciasta – uważając na galaretkę.

Flamingi zrobiłam z bezy – wycisnęłam najpierw różyczki bezowe, a potem szyje z głową i tak je upiekłam.

Potem przykleiłam rozpuszczoną czekoladą nóżki z wykałaczek i domalowałam czarnym pisakiem jadalnym dzioby i oczy 🙂

Tutaj możecie zobaczyć filmik jak można zrobić takie flamingi – podobne do moich, ale ja je troszkę inaczej robiłam 🙂

Palmę zrobiłam z masy cukrowej.

I to koniec.

 

Efekt WOW gwarantowany.

Córka i goście byli zachwyceni ❤

 

I każdy chciał kawałek z galaretką.

Niestety nie mam dobrego zdjęcia jak torcik wyglądał w środku, bo wiozłam go ponad dwie godziny na nasz urlop w domku nad jeziorem.

Zrobiłam jedno telefonem, ale w byle jakich warunkach – i słabo wyszło 🙄

Ale mimo moich obaw tort przejechał te dwie godziny w stanie idealnym – wiozłam go zapiętego w ten wysoki rant. Flamingi i palma podróżowali w oddzielnym pojemniczku.

 

Jeśli poszukujecie dokładnego przepisu na biszkopt i krem śmietankowy z mascarpone, to wszystko opisałam dokładnie przy torcie malowanym. Tam jest też przepis na krem maślany, który sprawdzi się również przy tym torcie.