Przepis na pączki drożdżowe

Przepis na te pączki pochodzi podobno od samej pani Bożeny Dykiel :)

Ja go znalazłam na forum Mniam Mniam, a dodała go Malinna.

Pączki są wyśmienite – puszyste, leciutkie, doskonałe w smaku – mają tylko jedną wadę – trudno się im oprzeć :)

Samo przygotowanie ciasta nie jest żadną filozofią – normalne ciasto drożdżowe. Schody zwykle zaczynają się przy smażeniu.

Najważniejsza jest temperatura tłuszczu – powinna wynosić około 180 stopni – jeśli będzie wyższa – pączki będą sie palić, jeśli niższa – będą mocno nasiąkać tłuszczem. Podobno dobrze jest dodać do jeszcze zimnego tłuszczu kieliszek spirytusu, aby pączki go nie wchłaniały – ja tak robię i wydaje mi się, że faktycznie są mniej tłuste :)

Nie można też smażyć za dużo pączków na raz, bo to obniża mocno temperaturę tłuszczu. Pączki powinny swobodnie pływać – więc najlepiej użyć do smażenia dużego rondla o wysokich ściankach.

Nie muszę też chyba dodawać, że najlepszy do smażenia jest smalec :)

Z podanego przepisu otrzymacie około 50 pączków, więc jeśli to za dużo – proponuję od razu zrobić z połowy porcji.

paczki dykiel4

paczki dykiel1

paczki dykiel3

paczki dykiel6

paczki dykiel7

paczki dykiel8

Przepis na pączki

pączki

Najlepsze pączki :)

Wypieki Beaty
4.13 z 24 ocen
Porcje 50 sztuk

Składniki
  

Instrukcja
 

  • Drożdże rozkrusz, dodaj łyżkę cukru. Szklankę mleka lekko podgrzej i zalej nim drożdże. Wymieszaj całość do rozpuszczenia drożdży, przykryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
  • W dużej misce umieść pozostałe składniki: mąkę, resztę cukru, żółtka, jajko, wanilię, spirytus, sok i skórkę z cytryny. Masło rozpuść i odstaw do przestudzenia. Wyrośnięte drożdże dodaj do pozostałych składników i wyrabiaj ciasto. W razie konieczności dodawaj po trochu pozostałe mleko. Na koniec dodaj masło i wyrabiaj aż ciasto będzie odchodzić od ścianek miski, albo od rąk.
  • Przykryj miskę z ciastem i odstaw do wyrośnięcia na około pół godziny - godzinę. Po tym czasie ponownie zagnieć ciasto i możesz przystąpić do lepienia pączków.
  • W oryginale jest, że ciasto nabiera się łyżką, lekko rozciąga i na to nakłada łyżeczką marmoladę. Możesz też rozwałkować ciasto na grubość około 1 cm i wyciąć szklanką krążki. Na wierzchu każdego ułóż łyżeczkę marmolady i dokładnie sklej krążek tworząc kulkę.
  • Układaj pączki w dużych odstępach na wysypanej mąką blaszce, przykryj i odstaw do wyrośnięcia (muszą podwoić rozmiar).
  • Tłuszcz rozpuść w dużym rondelku i podgrzej do około 180 stopni (do jeszcze zimnego tłuszczu możesz dodać kieliszek spirytusu). Smaż pączki z obydwu stron (możesz wykałaczką sprawdzić, czy są już gotowe - wykałaczka będzie czysta). Gotowe pączki wyłóż na ręcznik papierowy, aby odsączyć je z tłuszczu.
  • Po przestudzeniu posyp cukrem pudrem, albo przygotuj lukier z cukru pudru i odrobiny ciepłej wody.
  • Ja w tym roku  zrobiłam dodatkowo pączki z nadzieniem budyniowo-ajerkoniakowym. Ugotowałam budyń w 400 ml mleka i dodałam do niego trochę ajerkoniaku i aromatu ajerkoniakowego.
  • Możesz również wyprobować nadzienie z nutelli albo z masy makowej :)
Sprawdzony przepis?Daj znać w komentarzu!