Śniadania – na słodko i wytrawnie, na szybko i leniwie

Znacie powiedzenie – „Śniadanie jedz jak król, obiad jak książę, a kolację jak żebrak”?

Według niego nasze śniadanie powinno być królewskie, obfite i „na bogato”, obiad już trochę skromniejszy. Kolacja już bardzo skromna, albo nawet wcale.

Ja sobie nie wyobrażam rozpoczęcia dnia bez śniadania.

I to lubię zjeść dooobre śniadanko.

Zwykle w dni robocze jem domową granolę z owocami sezonowymi i z zimnym mlekiem. Muszę przyznać, że granolę robię tak często i ją sobie różnie zmieniam, że ten typ śniadania w ogóle mi się nie przejada.

Za to w weekendy kiedy mamy więcej czasu smażymy placuszki czy naleśniki i zajadamy je na słodko.

Albo smażymy jajecznicę – ja do niej zawsze przygotowuję ogromną porcję sałatki ze świeżych warzyw – w sumie wychodzi, że śniadanie to głównie warzywa ;)

Na blogu pojawiło się już mnóstwo przepisów na domowe granole o przeróżnych smakach i dodatkach, na pyszne i pożywne owsianki. Naleśniki i placuszki w wersjach tradycyjnych, smakowych, dietetycznych i bezglutenowych.

Na prawdę jest w czym wybierać – sami się przekonajcie.

Oto moje przepisy na śniadania: